" />

z sufitu

Obawiam się adwokatów i ich echa – dziennika,
będącego tylko słowem,
którego brzmienie trwa dwadzieścia cztery godziny:
oto tyrani zagrażający nam dzisiaj.
- Astolphe de Coustine

10 lis 07
sobota

One november evening…

Napisał Przemysław Bociąga o Człowieku, o kinie

Piątek – tygodnia koniec… i początek. Tym hasłem obudziła mnie dzisiaj A. Wieczór uczciliśmy kinem i nocną (o północy) wizytą na obchodach roku katyńskiego, o których wszędzie trąbią. Niesamowite wrażenie robiła lista pomordowanych, odczytywana jak z książki telefonicznej. Właściwie lista pomordowanych jednego nazwiska – z uwagi na listopadowy nocny, zimny wiatr wytrzymaliśmy tylko Jakubowskich: Jakubowski Antoni syn Antoniego – Katyń, Jakubowski Henryk syn Alojzego – Charków, Jakubowski Henrk syn Piotra – Katyń… i tak przez kilka minut, samych Jakubowskich. Robi wrażenie, naprawdę.

(dalej…)

08 sty 07
poniedziałek

Jihad contra McŚwiat

Mój ulubiony fragment z podania o przyznanie wizy do USA:

Czy ubiega się Pan/Pani o wjazd do Stanów Zjednoczonych, aby zajmować się działalnoscią wywrotową, terrorystyczną lub naruszajacą przepisy kontroli eksportu, bądź jakąkolwiek inną działalnoscią sprzeczną z prawem? Czy jest Pan/Pani członkiem lub przedstawicielem organizacji uznawanej obecnie przez Sekretarza Stanu USA za terrorystyczną? Czy kiedykolwiek uczestniczył/a Pan/Pani  w prześladowaniach prowadzonych przez nazistowski rzad Niemiec; lub czy kiedykolwiek uczestniczył/a Pan/Pani w ludobojstwie?

[ ] TAK
[ ] NIE