poniedziałek
Roz-targ-nienie
Na zakończonych wczoraj XVI Targach Książki Historycznej większość tytułów dotyczy polskiej niepodległości. Czy polska niepodległość należy już do historii?
" />
Obawiam się adwokatów i ich echa – dziennika,
będącego tylko słowem,
którego brzmienie trwa
dwadzieścia cztery godziny:
oto tyrani zagrażający nam dzisiaj.
- Astolphe de Coustine
Na zakończonych wczoraj XVI Targach Książki Historycznej większość tytułów dotyczy polskiej niepodległości. Czy polska niepodległość należy już do historii?
Upalne popołudnie. Idę Marszałkowską, perspiruję i wysycham. Lodówka przy kiosku kusi samotnymi trzema butelkami coli i resztkami izotoniku.
- Proszę colę – ocieram pot z czoła. – Niezły interes w taki dzień, jak widzę…
- Nie, po prostu przedwczoraj okradli mi lodówkę…
Długo jeszcze będę taki naiwny?
Sobota, 14 kwietnia. Miasto.
1.

Widziałem w życiu kilka bitew i z zewnątrz, jako widzowi, wszystkie wydają się równie głupie. Kwestia publiczności, którą nieodmiennie bawi fizjologia i pokazywanie dupy przeciwnikom. Ale wierzcie mi, kiedy ten autentyczny Rosjanin z rosyjskiego reenactmentu zaczął przez mikrofon wykrzykiwać do polskich powstańców „Poliaki! U was niet szans!” (czy jakoś tam), odczułem coś nowego przy obserwacji imprez historycznych. Konkretnie miałem ochotę opuścić trybunę dla prasy i wywalić mu z nikona w zęby.
„Jedna z wielkich zalet brytyjskiego reenactmentu jest taka, że możesz strzelać do prawdziwych Szkotów” – jak to powiedział, emigrując, N.
gmail.com 