" />

z sufitu

Obawiam się adwokatów i ich echa – dziennika,
będącego tylko słowem,
którego brzmienie trwa dwadzieścia cztery godziny:
oto tyrani zagrażający nam dzisiaj.
- Astolphe de Coustine

29 lut 08
piątek

Nowy, lepszy szajs: euroszajs

Napisał Przemysław Bociąga o historii, o tzw. społeczeństwie

W dawnej dyskusji z R. wynikło, że moje pałacowe zdjęcie jest dobre na ilustrację, tylko nie wiadomo, jakiego tekstu. I chyba właśnie jeden przyszedł mi do głowy: różnica między starym a nowym szajsem. Otóż doszedłem do wniosku, że różnica między PRL-owskimi skrzynkami na listy w blokach, a tymi montowanymi obecnie, jest bardzo symptomatyczna dla tzw. polskiej transformacji.

stara_skrzynka.jpg

(dalej…)

08 mar 07
czwartek

Kogo w Babilonie kochają, odchodzi młodo…

Napisał Przemysław Bociąga o sztuce

Marek Kondrat, wielki artysta polskiego filmu i rewelacyjny Adaś Miałczyński, a ostatnio propagator ING Banku, żegna się z polską sceną i filmem. Żegna się, bo go stać. Stać go artystycznie, jak zauważa N., po rolach u Koterskiego. Stać go finansowo, bo te półtorej minuty na trzy spoty ING to trochę więcej kasy, niż wydał na rewelacyjne garnitury, w których się prężył. A więc Artysta odchodzi, a media publiczne lamentują razem z reżyserami, przyjaciółmi itepe.

Tylko jakoś nie zauważyłem, żeby ktokolwiek przy tej okazji przybliżył pełniejsze portfolio Artysty.