poniedziałek
Fotki z gwiazdki



" />
Obawiam się adwokatów i ich echa – dziennika,
będącego tylko słowem,
którego brzmienie trwa
dwadzieścia cztery godziny:
oto tyrani zagrażający nam dzisiaj.
- Astolphe de Coustine
Jak mówią dawne, choć nowe baje
Są gdzieś na świecie tym Mikołaje
W Laponii, chociaż wieść niedzisiejsza
Głosi, że domem ich Azja jest. Mniejsza
Zresztą o to, gdyż ważne nynie,
Że ich gdzieś tropią w wiecznej zmarzlinie,
A tam schwytawszy, gdzie świecą zorze,
Ich eksportują flotą za morze,
Gdzie, odstawieni, niczym w muppetach,
Wręczają paczki w supermarketach.
Straszne są młyny ? przyznacie sami,
Kiedy Mikołaj wjeżdża saniami:
Tu Bóg się rodzi, tu moc truchleje,
A ten w szlafroku cudak się śmieje,
W czapce z pomponem i z ?pastorałem?,
Drwi z Narodzenia darów nawałem.
Że mnie te brodate pajace irytują, nie muszę chyba wspominać. Nie ma dziś wiadomości, w których nie pokazywaliby otyłych pedofilów, biorących na kolana kilkuletnie dzieci z domów dziecka i dających im paczki z wedlowskimi pysznościami. Reakcjoniści i uładzona inteligencja już od kilku lat przypomina, że prawdziwy św. Mikołaj, że biskup Miry w Azji Mniejszej, że w czwartym wieku – ja już to piszę z pamięci, nie z Voragine’a. Ale jest taki jeden święty Mikołaj, który szczególnie mnie ciekawi.

gmail.com 