<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>z sufitu</title>
	<atom:link href="http://pszemau.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://pszemau.com</link>
	<description>mój intymny kontakt z istotą gatunku</description>
	<lastBuildDate>Mon, 17 May 2010 21:43:16 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>SymboLOLogia</title>
		<link>http://pszemau.com/2010/04/11/symbolologia/</link>
		<comments>http://pszemau.com/2010/04/11/symbolologia/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Apr 2010 09:44:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Przemysław Bociąga</dc:creator>
				<category><![CDATA[o historii]]></category>
		<category><![CDATA[o reklamie]]></category>
		<category><![CDATA[Katyń]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/?p=433</guid>
		<description><![CDATA[Polska to teatr ze strasznie kiepskim scenarzystą. Po tym, jak w kilkaset lat nauczył się w ogóle pisać sensowną fabułę, wpadł w symbolizm, od którego bolą zęby. W wypadku samolotowym ginie polski prezydent na kilka miesięcy przed końcem kadencji (symbol końca). Razem z prezydentem ginie ostatni prezydent RP na Wychodźstwie (symbol niepodległości&#8230;) oraz Anna Walentynowicz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Polska to teatr ze strasznie kiepskim scenarzystą. Po tym, jak w kilkaset lat nauczył się w ogóle pisać sensowną fabułę, wpadł w symbolizm, od którego bolą zęby.</p>
<p><span id="more-433"></span>W wypadku samolotowym ginie polski prezydent na kilka miesięcy przed końcem kadencji (symbol końca). Razem z prezydentem ginie ostatni prezydent RP na Wychodźstwie (symbol niepodległości&#8230;) oraz Anna Walentynowicz (&#8230;i symbol solidarności &#8211; dwa główne watki zabiegów prezydenta). Na pokładzie samolotu ginie też taka liczba ważnych ludzi z prezydenckiego otoczenia, że środowisko w takim stanie nie zostanie raczej odtworzone (symbol niezastąpienia prezydenta). Jego śmierć następuje w okrągłą rocznicę i w miejscu męczeńskiej śmierci polskich oficerów (symbol cykliczności polskiej ofiary), a jednocześnie w sobotę przed niedzielą Miłosierdzia Bożego (symbol religijny), czyli w dniu, kiedy pięć lat temu umierał papież Polak (symbol czegośtam).</p>
<p>I jak w tej sytuacji wierzyć, że to wszystko jest na serio?</p>
<p>(i proszę nie krzyżować mnie za te słowa, towarzyszy im zdrowe poczucie dystansu do tego, co powyżej)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pszemau.com/2010/04/11/symbolologia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Waterworld</title>
		<link>http://pszemau.com/2010/03/23/waterworld/</link>
		<comments>http://pszemau.com/2010/03/23/waterworld/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Mar 2010 09:08:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Przemysław Bociąga</dc:creator>
				<category><![CDATA[o mediach]]></category>
		<category><![CDATA[o tzw. społeczeństwie]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarze]]></category>
		<category><![CDATA[Dzień Wody]]></category>
		<category><![CDATA[feministki]]></category>
		<category><![CDATA[Sudan]]></category>
		<category><![CDATA[świeckie święta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/?p=429</guid>
		<description><![CDATA[Wczorajsza bluźnierczo poranna audycja Trójki uprzejmie poinformowała mnie o dzisiejszym wpisie do kalendarza świeckich świąt: Dzień Wody. Relacja z Sudanu (z Sudanu trzeba takie rzeczy nadawać?): - A więc ja, korespondent z Afryki Dzikiej, pytam cię, prowadzący w studio: ile rano wody zużywasz? Policzmy: prysznic był? Był. Pięćdziesiąt litrów, długi, budząco-myjący prysznic. Golenie było? Było. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczorajsza bluźnierczo poranna audycja Trójki uprzejmie poinformowała mnie o dzisiejszym wpisie do kalendarza świeckich świąt: Dzień Wody. Relacja z Sudanu (z Sudanu trzeba takie rzeczy nadawać?):</p>
<p><em>- A więc ja, korespondent z Afryki Dzikiej, pytam cię, prowadzący w studio: ile rano wody zużywasz? Policzmy: prysznic był? Był. Pięćdziesiąt litrów, długi, budząco-myjący prysznic. Golenie było? Było.<br />
- Nie było.<br />
- No, ale przecież się golisz, nie codziennie, to co drugi dzień. A więc golenie, gdyby było, pięć litrów, bo przecież nie zakręcasz kranu na czas golenia. Mycie zębów. Też nie zakręcasz. A jeszcze herbata, śniadanie. To razem daje sto litrów! A sto litrów, to jest pięć takich dużych baniaków, które <strong>twoja żona musiałaby nosić ze studni</strong> przez cały dzień!</em></p>
<p>Fajne te świeckie święta w Brukseli. Za miesiąc zapewne uchwalą Dzień Walki ze Stereotypami na Temat Stosunku Czarnoskórych Mahometan do Kobiet. Ciekawe, jakie wtedy supozycje będzie serwował koledze korespondent Trójki.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pszemau.com/2010/03/23/waterworld/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>UBG</title>
		<link>http://pszemau.com/2010/03/12/ubg/</link>
		<comments>http://pszemau.com/2010/03/12/ubg/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Mar 2010 11:14:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Przemysław Bociąga</dc:creator>
				<category><![CDATA[o tzw. społeczeństwie]]></category>
		<category><![CDATA[united breaks guitars]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/?p=426</guid>
		<description><![CDATA[W 2008 roku Dave Carroll, amerykański muzyk, o którym w życiu nie słyszałeś, doświadczył problemów w obsłudze klienta firmy przewozowej United Airlines. Konkretnie, zniszczyli mu gitarę. Nie znam się na muzyce, ale gość gra chyba country, więc jego więź z gitarą może być szczególnie mocna, znane są bowiem układy towarzyskie między muzykami country, gitarami, krowami, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W 2008 roku Dave Carroll, amerykański muzyk, o którym w życiu nie słyszałeś, doświadczył problemów w obsłudze klienta firmy przewozowej United Airlines. Konkretnie, zniszczyli mu gitarę. Nie znam się na muzyce, ale gość gra chyba country, więc jego więź z gitarą może być szczególnie mocna, znane są bowiem układy towarzyskie między muzykami country, gitarami, krowami, zapoconymi podkoszulkami i szoferkami TIR-ów (Szczepan znowu się wkurzy na to jawne poniżanie Kate Bush). Dave Carroll całą sprawę opisał tekstem i trzema świetnymi piosenkami, z których wszystko można obejrzeć na jego <a href="http://www.davecarrollmusic.com/ubg/story/" target="_blank">stronie</a>. Piosenka &#8222;United Breaks Guitars&#8221;, prócz tego, że jest zwyczajnie ****bista, znalazła na YouTube milion fanów, co jest materiałem na osobną, ale przeterminowaną nieco notkę tudzież artykuł. Ale tak sobie myślę: fajna piosenka na tubce to jedno, a tysiączne głosy poparcia, o których wspomina Carroll, to coś jednak trochę innego. Ludzi nie ruszyła sama świetna piosenka. Ruszyły ich problemy, które ich gniotą w środku, czyli poczucie własnej &#8211; dotychczasowej &#8211; bezsilności w kontakcie z wielką mamoną różnych wielkich koncernów. Ruch Carrolla &#8222;Right Side of Right&#8221; to świetny przykład społecznej kontestacji kapitalistycznych praktyk. Piszę to bo, jak właśnie odkryłem, zacząłem bredzić jak jakiś różowy debil. Ma ktoś antidotum? A może tylko kolejna lektura Fight Club pomoże?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pszemau.com/2010/03/12/ubg/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Taksonomie</title>
		<link>http://pszemau.com/2010/02/23/taksonomie/</link>
		<comments>http://pszemau.com/2010/02/23/taksonomie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 22:01:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Przemysław Bociąga</dc:creator>
				<category><![CDATA[aforystycznie/ epigramatycznie]]></category>
		<category><![CDATA[o Człowieku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/?p=424</guid>
		<description><![CDATA[To może zdarzyć się tylko człowiekowi: być jednocześnie górą mięsa i kompletnym warzywem&#8230;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To może zdarzyć się tylko człowiekowi: być jednocześnie górą mięsa i kompletnym warzywem&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pszemau.com/2010/02/23/taksonomie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Otoczaki</title>
		<link>http://pszemau.com/2010/02/18/otoczaki/</link>
		<comments>http://pszemau.com/2010/02/18/otoczaki/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2010 10:04:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Przemysław Bociąga</dc:creator>
				<category><![CDATA[o mediach]]></category>
		<category><![CDATA[lingwistyka stosowana]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[restrukturyzacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/2010/02/18/otoczaki/</guid>
		<description><![CDATA[Problem natury redaktorskiej: czy &#8222;restrukturyzacja&#8221; jest eufemizmem na określenie masowych zwolnień, czy &#8222;masowe zwolnienia&#8221; to tylko histeryczna nazwa restrukturyzacji?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Problem natury redaktorskiej: czy &#8222;restrukturyzacja&#8221; jest eufemizmem na określenie masowych zwolnień, czy &#8222;masowe zwolnienia&#8221; to tylko histeryczna nazwa restrukturyzacji?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pszemau.com/2010/02/18/otoczaki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>1% marketingu</title>
		<link>http://pszemau.com/2010/02/16/1-procent-marketingu/</link>
		<comments>http://pszemau.com/2010/02/16/1-procent-marketingu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 16 Feb 2010 13:49:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Przemysław Bociąga</dc:creator>
				<category><![CDATA[o mediach]]></category>
		<category><![CDATA[o niczym]]></category>
		<category><![CDATA[o reklamie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/?p=417</guid>
		<description><![CDATA[Zdefiniowałem kiedyś na użytek własny (i, niestety, z własnego doświadczenia) wolny zawód jako taki, bez którego generalnie można się obejść. Przez bezosobowe &#8222;się&#8221; rozumiem nie korpów, którzy w zasadzie utrzymują wolne zawody przy życiu, ale całą klasę średnią, czyli małe i średnie przedsiębiorstwa, skupione na nieartystycznej produkcji, handlu i usługach. W uproszczeniu: wolny zawód reprezentujesz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zdefiniowałem kiedyś na użytek własny (i, niestety, z własnego doświadczenia) wolny zawód jako taki, bez którego generalnie można się obejść. Przez bezosobowe &#8222;się&#8221; rozumiem nie korpów, którzy w zasadzie utrzymują wolne zawody przy życiu, ale całą klasę średnią, czyli małe i średnie przedsiębiorstwa, skupione na nieartystycznej produkcji, handlu i usługach. W uproszczeniu: wolny zawód reprezentujesz wtedy, kiedy, biorąc do ręki np. drukowany folder, stwierdzasz, że przy jego pracy nie pracował fotograf, grafik, dziennikarz, redaktor ani fotoedytor i gdybyś przyłożył się do tego dzieła, z pewnością przynajmniej pod jednym z tych względów byłoby ono lepsze.</p>
<p><span id="more-417"></span>Mam parę zawodów &#8211; wszystkie wolne. Wolne od obowiązków służbowych w większości małych firm, za to obciążone koszmarnym bólem zębów właśnie w takich sytuacjach. Jest jednak wiele rzeczy, których nie umiem i zawsze zaliczałem prawdziwy marketing do zawodów tylko trochę wolnych. Zeby było jasne: nie współczuję im. Na biednego nie trafiło. Po prostu myślałem, że trochę więcej jest na świecie ludzi, którzy chcąc przeprowadzić kampanię reklamową, stają rozdziawieni jak ja nad dziurawą miską olejową i &#8211; jednak &#8211; dzwonią po specjalistę. Brak marketingu zawsze kojarzył mi się z wiekopomną frazą:</p>
<blockquote><p>___(tu wpisz nazwę swojego produktu)___ domowe &#8211; smaczne i zdrowe!!!</p></blockquote>
<p>Dlatego od pewnego czasu bawią mnie różne przejawy braku, albo wręcz kontrmarketingu. W okresie gorącej walki o tzw. jeden procent podatków zaś za najbardziej zasłużoną w niekorzystaniu z usług tej obmierzłej branży uważam fundację <a href="http://akogo.pl/" target="_blank">akogo</a> Ewy Błaszczyk. Sama nazwa odbija się ode mnie jak piłeczka &#8211; nie kapuję jej w ogóle. Ale mniejsza o nazwę, niech jej DNS-y lekkimi będą. Długo nie mogłem zapomnieć wiekopomnej reklamy radiowej: &#8211; Czy wiesz, że X% pacjentów zachowuje przytomność w śpiączce? &#8211; pytał głos. &#8211; A kogo to obchodzi? &#8211; kwitował inny obojętnym tonem. No właśnie, kogo? Mnie już nie, dałem się ponieść tej, świetnie rozreklamowanej, fali obojętności społecznej. I chyba będę trwał w niej nadal, skoro najnowszy billboard informuje mnie, że dzieciom w śpiączce mogę poprawić świat o&#8230; jeden procent.</p>
<p>Za jeden procent poprawy, to mi się palcem w bucie nie chce kiwnąć. Oddam swój haracz komuś, kto uczyni z niego dziesięć, sto albo tysiąc procent poprawy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pszemau.com/2010/02/16/1-procent-marketingu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Creme macabre</title>
		<link>http://pszemau.com/2010/02/01/creme-macabre/</link>
		<comments>http://pszemau.com/2010/02/01/creme-macabre/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 31 Jan 2010 22:41:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Przemysław Bociąga</dc:creator>
				<category><![CDATA[o niczym]]></category>
		<category><![CDATA[horror]]></category>
		<category><![CDATA[moda]]></category>
		<category><![CDATA[skóra]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/?p=407</guid>
		<description><![CDATA[A. postanowiła zadbać o swoje skórzane rękawiczki. Założyła je na ręce i &#8211; zgodnie ze wskazaniami rzemieślnika, który je zrobił i sprzedał &#8211; zaczęła w nie wcierać krem tak, jakby wcierała go we własne ręce. Krem, który do własnych rąk kupiłem przed wyjazdem do Norwegii. Pytanie do tekstu: czy jest na świecie bardziej horrorystyczny widok, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>A. postanowiła zadbać o swoje skórzane rękawiczki. Założyła je na ręce i &#8211; zgodnie ze wskazaniami rzemieślnika, który je zrobił i sprzedał &#8211; zaczęła w nie wcierać krem tak, jakby wcierała go we własne ręce. Krem, który do własnych rąk kupiłem przed wyjazdem do Norwegii. Pytanie do tekstu: czy jest na świecie bardziej horrorystyczny widok, niż pielęgnowanie martwej, zwierzęcej skóry jak własnej? Hitchcock by tego nie wymyślił, ale King&#8230;?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pszemau.com/2010/02/01/creme-macabre/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8230;bo są sprawy ważne i ważniejsze&#8230;</title>
		<link>http://pszemau.com/2010/01/21/bo-sa-sprawy-wazne-i-wazniejsze/</link>
		<comments>http://pszemau.com/2010/01/21/bo-sa-sprawy-wazne-i-wazniejsze/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 Jan 2010 18:03:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Przemysław Bociąga</dc:creator>
				<category><![CDATA[o niczym]]></category>
		<category><![CDATA[kolęda]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[woda święcona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/2010/01/21/bo-sa-sprawy-wazne-i-wazniejsze/</guid>
		<description><![CDATA[Ksiądz idzie po kolędzie &#8211; popłoch! Zakładając błogo, że to on jako pro będzie miał ze sobą wszelkie paramenta, olałem sprawę. A na koniec &#8211; popłoch! Trzeba zorganizować krucyfiks, świecę, kropidło i wodę święconą. Kacper zakręcił się i po kwadransie przybył przez zaspy i zawieję z plastikową Bozią pełną przejrzystej cieczy, pożyczoną od rodziców. - [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ksiądz idzie po kolędzie &#8211; popłoch! Zakładając błogo, że to on jako pro będzie miał ze sobą wszelkie paramenta, olałem sprawę. A na koniec &#8211; popłoch! Trzeba zorganizować krucyfiks, świecę, kropidło i wodę święconą. Kacper zakręcił się i po kwadransie przybył przez zaspy i zawieję z plastikową Bozią pełną przejrzystej cieczy, pożyczoną od rodziców.<br />
- A to na pewno święcona?<br />
- Ba! Mineralna od sąsiadki. Pani Basia mówiła, że nawet lepsza, niż święcona&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pszemau.com/2010/01/21/bo-sa-sprawy-wazne-i-wazniejsze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Damy radę!</title>
		<link>http://pszemau.com/2010/01/18/damy-rade/</link>
		<comments>http://pszemau.com/2010/01/18/damy-rade/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 Jan 2010 10:39:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Przemysław Bociąga</dc:creator>
				<category><![CDATA[o niczym]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/2010/01/18/damy-rade/</guid>
		<description><![CDATA[- Dziesięć lat&#8230; damy radę&#8230; wytrzymamy &#8211; rzekł Tomasz Winek, ułaskawiony przez prezydenta współsprawca linczu we Włodowie. Podczas wręczenia aktu łaski został pouczony, że w dziesięcioletnim okresie próby ułaskawienie zostanie automatycznie skasowane, jeśli podsądny dopuści się przestępstwa podobnego do tego, za które został skazany, tzn. przestępstwa przeciw życiu lub zdrowiu. - Tomek, wytrzymasz? - Nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>- Dziesięć lat&#8230; damy radę&#8230; wytrzymamy &#8211; rzekł Tomasz Winek, ułaskawiony przez prezydenta współsprawca linczu we Włodowie. Podczas wręczenia aktu łaski został pouczony, że w dziesięcioletnim okresie próby ułaskawienie zostanie automatycznie skasowane, jeśli podsądny dopuści się przestępstwa podobnego do tego, za które został skazany, tzn. przestępstwa przeciw życiu lub zdrowiu.</p>
<p>- Tomek, wytrzymasz?<br />
- Nie wytrzymam, przypierdolę mu&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pszemau.com/2010/01/18/damy-rade/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Życie po amputacji</title>
		<link>http://pszemau.com/2010/01/14/zycie-po-amputacji/</link>
		<comments>http://pszemau.com/2010/01/14/zycie-po-amputacji/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 14 Jan 2010 15:32:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Przemysław Bociąga</dc:creator>
				<category><![CDATA[o niczym]]></category>
		<category><![CDATA[Gmail]]></category>
		<category><![CDATA[google]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/2010/01/14/zycie-po-amputacji/</guid>
		<description><![CDATA[Od dwóch dni Gmail losowo przesyła dostarcza albo nie dostarcza maili do moich najbliższych współpracowników. Postanowił wpaść w ten tryb dokładnie w &#8222;gorącym okresie&#8221;, a może po prostu teraz to odkryłem, bo teraz coś się dzieje. Normalnie Dostawałbym od dwóch osób po 20 maili dziennie, tymczasem moja skrzynka zapełnia się normalnie nieistotnymi informacjami z Facebooka, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od dwóch dni Gmail losowo przesyła dostarcza albo nie dostarcza maili do moich najbliższych współpracowników. Postanowił wpaść w ten tryb dokładnie w &#8222;gorącym okresie&#8221;, a może po prostu teraz to odkryłem, bo teraz coś się dzieje. Normalnie Dostawałbym od dwóch osób po 20 maili dziennie, tymczasem moja skrzynka zapełnia się normalnie nieistotnymi informacjami z Facebooka, Allegro i jakichś pomniejszych newsletterów. I, po raz pierwszy tak naprawdę doświadczam prawdziwego kalectwa komputerowego, cyfrowego wykluczenia, jak to się modnie mówi. Strasznie dziwne jest spędzanie czasu teoretycznie on-line, ale z przeświadczeniem, że być może właśnie omija mnie coś ważnego. I to nie przekonaniem wywiedzionym z chorego, uzależnionego od maila umysłu, ale takim praktycznym. Dodatkowo nie wiem jeszcze, czy to przejściowe problemy z serwerami i aplikacjami, czy czas się brać i próbować naprawiać.<br />
Szukałem podpowiedzi w googlu, ale oczywiście nie znalazłem nic o awarii gmaila. Dla pewności poszukałem jeszcze na bingu (kto wie, czy jakiejś cenzury nie robią). Nic. Czy jestem psychiczny, czy jestem po prostu człowiekiem nowej ery, przynajmniej pod tym względem?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pszemau.com/2010/01/14/zycie-po-amputacji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

