wtorek
El nigga Ruchaterro!
O tym, jak dobrze być poetą, podobać się kobietom przekonał się niejednokrotnie kameruński uchodźca, poeta i obrońca praw człowieka Simon Mol. Dzisiejsza Rzeczpospolita podaje na A1: zarażał niebędące tego świadome (sic!) partnerki wirusem, stale rośnie liczba kobiet, które chcą wykonać anonimowy test. Tylko niektóre przyznają, że znały Kameruńczyka. Od piątku przynajmniej u kilku kobiet test wypadł pozytywnie: zostały zarażone HIV.
Wirus, którego nosicielem jest Simon Mol, dla Europejczyków jest wyjątkowo agresywny. (…) Kobiety, które dowiedziały się o zarażeniu, przeżywają szok. – Musieliśmy przerywać przesłuchanie jednej z nich, bo miała napady płaczu i histerycznego śmiechu – dodaje policjant [nadkom. Marek Siewert, zastępca komendanta żoliborskiej komendy, który nadzorował śledztwo]. Policja sprawdza informacje o 18 innych kobietach.
Podczas przesłuchań Mol nie przyznał się do winy. Był uśmiechnięty i odprężony. (…) Z ustaleń „Rz” wynika, że polskie władze od siedmiu lat wiedziały, że Mol jest nosicielem wirusa HIV. Ale prawo nie daje żadnych możliwości zmuszenia chorego do leczenia ani tym bardziej poinformowania o nosicielu wirusa ludzi, z którymi się styka.
Pytania do tekstu:
1. Jak kameruńscy poeci i bojownicy rozumieją Prawa Człowieka?
2. Czy chodzi o to, że czarni mają dłuższego, czy o stare prawo, że laski lecą na lewaków?
Cóż, jako publicysta blogowy, czuję się w obowiązku ostrzec społeczeństwo:
Przypomina się, że chodzenie do łóżka z czarnymi niepewnego pochodzenia może być przyczyną wielu groźnych chorób!






gmail.com 