<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Google schodzi na psy</title>
	<atom:link href="http://pszemau.com/2009/05/03/google-schodzi-na-psy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://pszemau.com/2009/05/03/google-schodzi-na-psy/</link>
	<description>mój intymny kontakt z istotą gatunku</description>
	<lastBuildDate>Sat, 17 Apr 2010 07:01:14 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Przemo</title>
		<link>http://pszemau.com/2009/05/03/google-schodzi-na-psy/comment-page-1/#comment-7603</link>
		<dc:creator>Przemo</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Dec 2009 00:10:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/?p=225#comment-7603</guid>
		<description>W koncu pierwsza osoba napisala ze gogole zeszlo na psy. Ja od okolo roku, nie moge w googlu nic znalezc, google poprzez walke z placeniem za linki zniszczylo wyszukiwarke.
Czas sie przesiasc na cos innego, np. bing.pl</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W koncu pierwsza osoba napisala ze gogole zeszlo na psy. Ja od okolo roku, nie moge w googlu nic znalezc, google poprzez walke z placeniem za linki zniszczylo wyszukiwarke.<br />
Czas sie przesiasc na cos innego, np. bing.pl</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: MCbx</title>
		<link>http://pszemau.com/2009/05/03/google-schodzi-na-psy/comment-page-1/#comment-7402</link>
		<dc:creator>MCbx</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Jul 2009 17:54:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/?p=225#comment-7402</guid>
		<description>Sam to zauważyłem. Google co gorsza stawia żur na większości skrótów - dla Googla EEPROM to jest to samo co EPROM, choć czasem wywali link z ROM - a to zupełnie inne pamięci, no i skrót DOS, regularnie zamieniany na DO, DAO itd. Pomijając już poszukiwanie pod tytułem &quot;konwertor hutniczy&quot;. Wyniki? konwertEr i to w sklepie internetowym.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Sam to zauważyłem. Google co gorsza stawia żur na większości skrótów &#8211; dla Googla EEPROM to jest to samo co EPROM, choć czasem wywali link z ROM &#8211; a to zupełnie inne pamięci, no i skrót DOS, regularnie zamieniany na DO, DAO itd. Pomijając już poszukiwanie pod tytułem &#8222;konwertor hutniczy&#8221;. Wyniki? konwertEr i to w sklepie internetowym.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Halibutt</title>
		<link>http://pszemau.com/2009/05/03/google-schodzi-na-psy/comment-page-1/#comment-7398</link>
		<dc:creator>Halibutt</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jun 2009 16:53:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/?p=225#comment-7398</guid>
		<description>Pytanie co jest skutkiem, a co przyczyną. Na wypadek gdyby jakaś młodzież się tu napatoczyła, dziwne słowa z zamierzchłej przeszłości podaję w cudzysłowach. Do wyguglania. 

Kiedyś, przynajmniej-100-lat-temu, gdy wchodziłem na &quot;BBS&quot; na przykład &quot;Top Secretu&quot; (gdy raz na kilka tygodni ojciec przytaszczył &quot;modem&quot; z pracy i gdy już udało się &quot;z poziomu konsoli&quot; z nim połączyć), miałem pewność, że treści tam dostępne tworzą dziennikarze i kilku co bardziej kumatych czytelników. 

Potem powstały przeglądarki, ale w dalszym ciągu kontent tworzyli ludzie mający cokolwiek do powiedzenia. W końcu żeby napisać poprawnie &quot;a href&quot; trzeba się było nieco wysilić. 

A potem przed klawiaturami posadzono milion szympansów i do boju ruszyła statystyka. Nie, milion szympansów nie stworzy Szekspira dzieł wszystkich. Stworzy za to uśredniony internetowy obraz globalnego czternastolatka. A ciocia Google wiernie to odzwierciedli.

Aha, niedawno w ramach eksperymentu w notce na mojej stronie dałem &quot;cycki&quot; zarówno w tytule notki, jak i w słowach kluczowych. Zastanawiające, że jeszcze ktokolwiek używa googla do szukania soft porno.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pytanie co jest skutkiem, a co przyczyną. Na wypadek gdyby jakaś młodzież się tu napatoczyła, dziwne słowa z zamierzchłej przeszłości podaję w cudzysłowach. Do wyguglania. </p>
<p>Kiedyś, przynajmniej-100-lat-temu, gdy wchodziłem na &#8222;BBS&#8221; na przykład &#8222;Top Secretu&#8221; (gdy raz na kilka tygodni ojciec przytaszczył &#8222;modem&#8221; z pracy i gdy już udało się &#8222;z poziomu konsoli&#8221; z nim połączyć), miałem pewność, że treści tam dostępne tworzą dziennikarze i kilku co bardziej kumatych czytelników. </p>
<p>Potem powstały przeglądarki, ale w dalszym ciągu kontent tworzyli ludzie mający cokolwiek do powiedzenia. W końcu żeby napisać poprawnie &#8222;a href&#8221; trzeba się było nieco wysilić. </p>
<p>A potem przed klawiaturami posadzono milion szympansów i do boju ruszyła statystyka. Nie, milion szympansów nie stworzy Szekspira dzieł wszystkich. Stworzy za to uśredniony internetowy obraz globalnego czternastolatka. A ciocia Google wiernie to odzwierciedli.</p>
<p>Aha, niedawno w ramach eksperymentu w notce na mojej stronie dałem &#8222;cycki&#8221; zarówno w tytule notki, jak i w słowach kluczowych. Zastanawiające, że jeszcze ktokolwiek używa googla do szukania soft porno.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kreska_</title>
		<link>http://pszemau.com/2009/05/03/google-schodzi-na-psy/comment-page-1/#comment-7396</link>
		<dc:creator>kreska_</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 May 2009 20:40:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/?p=225#comment-7396</guid>
		<description>też pamiętam, panie, też pamiętam :D

wybieram bramkę numer 2 ;-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>też pamiętam, panie, też pamiętam :D</p>
<p>wybieram bramkę numer 2 ;-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Przemysław Bociąga</title>
		<link>http://pszemau.com/2009/05/03/google-schodzi-na-psy/comment-page-1/#comment-7395</link>
		<dc:creator>Przemysław Bociąga</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 May 2009 21:58:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/?p=225#comment-7395</guid>
		<description>A tak serio:

1. Masz ustawiony region USA albo jakiś inny
2. Jesteś z innej bajki
3. patrz punkt pierwszy
4. patrz punkt pierwszy.

Wpisuję &quot;hiperfokalna&quot; w okienko google&#039;owe Firefoxa, które podpowiada kompletne frazy na podstawie historii wyszukiwań. W podpowiedziach po wpisaniu &quot;hiperfo...&quot; pojawia się: na pierwszym miejscu - &quot;hiperfocal&quot;, na drugim &quot;hiperfokalna&quot;, na trzecim i następnych - wariacje tych dwóch. To znaczy, że a/ na całym świecie są tylko dwa warianty tego słowa, międzynarodowy i polski, b/ google podpowiada mi tylko angielski i polski z jakiegoś powodu, zapewne takiego, żeby lepiej dopasować się do moich potrzeb. Jak oceniłby moje potrzeby, gdybym na przykład zapragnął dowiedzieć się czegoś o hiperfokalnej pośrodku wyprawy na Węgry?

Inny przykład, nie mniej autentyczny: ktoś, nie wiem, kto, ale Google Analytics mi o tym donosi, trafił na ten blog guglając frazę &quot;fajne dupy prywatnie kraków&quot;. Wyguglał wpis &quot;papierosy są do dupy&quot;, który nie zawiera ani słowa &quot;prywatnie&quot;, ani &quot;fajne&quot;, ale za to ma &quot;prywatne&quot; i &quot;fajnie&quot;. Nie przeszkadza mi, że wyszukiwarka odmienia po polsku lepiej, niż współcześni gimnazjaliści, ale jeśli pamiętam jeden wers z wiersza i chcę znaleźć cały tekst (kiedyś błogosławiłem googla za oferowanie tej możliwości), to w tej chwili jest to znacznie trudniejsze niż w googlu z czasów, które pamiętamy obaj z F.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A tak serio:</p>
<p>1. Masz ustawiony region USA albo jakiś inny<br />
2. Jesteś z innej bajki<br />
3. patrz punkt pierwszy<br />
4. patrz punkt pierwszy.</p>
<p>Wpisuję &#8222;hiperfokalna&#8221; w okienko google&#8217;owe Firefoxa, które podpowiada kompletne frazy na podstawie historii wyszukiwań. W podpowiedziach po wpisaniu &#8222;hiperfo&#8230;&#8221; pojawia się: na pierwszym miejscu &#8211; &#8222;hiperfocal&#8221;, na drugim &#8222;hiperfokalna&#8221;, na trzecim i następnych &#8211; wariacje tych dwóch. To znaczy, że a/ na całym świecie są tylko dwa warianty tego słowa, międzynarodowy i polski, b/ google podpowiada mi tylko angielski i polski z jakiegoś powodu, zapewne takiego, żeby lepiej dopasować się do moich potrzeb. Jak oceniłby moje potrzeby, gdybym na przykład zapragnął dowiedzieć się czegoś o hiperfokalnej pośrodku wyprawy na Węgry?</p>
<p>Inny przykład, nie mniej autentyczny: ktoś, nie wiem, kto, ale Google Analytics mi o tym donosi, trafił na ten blog guglając frazę &#8222;fajne dupy prywatnie kraków&#8221;. Wyguglał wpis &#8222;papierosy są do dupy&#8221;, który nie zawiera ani słowa &#8222;prywatnie&#8221;, ani &#8222;fajne&#8221;, ale za to ma &#8222;prywatne&#8221; i &#8222;fajnie&#8221;. Nie przeszkadza mi, że wyszukiwarka odmienia po polsku lepiej, niż współcześni gimnazjaliści, ale jeśli pamiętam jeden wers z wiersza i chcę znaleźć cały tekst (kiedyś błogosławiłem googla za oferowanie tej możliwości), to w tej chwili jest to znacznie trudniejsze niż w googlu z czasów, które pamiętamy obaj z F.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Przemysław Bociąga</title>
		<link>http://pszemau.com/2009/05/03/google-schodzi-na-psy/comment-page-1/#comment-7394</link>
		<dc:creator>Przemysław Bociąga</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 May 2009 13:42:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/?p=225#comment-7394</guid>
		<description>A ty co? W dziennikarstwo śledcze się na moim blogassku bawisz? :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A ty co? W dziennikarstwo śledcze się na moim blogassku bawisz? :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kreska_</title>
		<link>http://pszemau.com/2009/05/03/google-schodzi-na-psy/comment-page-1/#comment-7391</link>
		<dc:creator>kreska_</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 May 2009 18:20:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/?p=225#comment-7391</guid>
		<description>jako pierwsze - forum fotograficzne Korex
druga - angielska wikipedia (otwierająca się jako angielska wikipedia)
potem  &quot;Mamiya C330 Reviews - PhotographyReview.com is the leading resource of quality consumer-generated product reviews on the Internet.&quot;

hm. innego googla mamy? :D</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>jako pierwsze &#8211; forum fotograficzne Korex<br />
druga &#8211; angielska wikipedia (otwierająca się jako angielska wikipedia)<br />
potem  &#8222;Mamiya C330 Reviews &#8211; PhotographyReview.com is the leading resource of quality consumer-generated product reviews on the Internet.&#8221;</p>
<p>hm. innego googla mamy? :D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kreska_</title>
		<link>http://pszemau.com/2009/05/03/google-schodzi-na-psy/comment-page-1/#comment-7390</link>
		<dc:creator>kreska_</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 May 2009 18:17:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/?p=225#comment-7390</guid>
		<description>śmiesznie. zupełnie inne wyniki mam :D</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>śmiesznie. zupełnie inne wyniki mam :D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: F.</title>
		<link>http://pszemau.com/2009/05/03/google-schodzi-na-psy/comment-page-1/#comment-7388</link>
		<dc:creator>F.</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 May 2009 13:38:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/?p=225#comment-7388</guid>
		<description>Fajny tekst wspominkowy, też pamiętam ten internet =). Z wyszukiwarek to kiedyś był jeszcze hotbot, altavista, i jakieś tam inne zaginione w pomroce dziejów. Była też przeglądarka Netscape (później Mozilla), której posiadacze napierdalali się zarówno z exploderów, jak i opery - i mieli, jak wyszło, rację. 

Z wyszukiwaniem w ogóle jest zabawnie - kiedyś w kafejce internetowej bodaj w Starej Piwnicznej siedziałem koło zawodnika, który w ekranie wyszukiwania yahoo wpisał słowo... &quot;google&quot;. 

Inna rzecz, że wikipedia bodaj zawsze przerzuca automatycznie - ale w pasku z boku jest możliwość bezpośredniego dojścia do tych samych artykułów w innych językach, co bywa nieocenione, gdy ktoś się chce np. dowiedzieć, jak, do ciężkiej cholery, brzmi pełna polska nazwa jakiegoś zakonu rycerskiego.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Fajny tekst wspominkowy, też pamiętam ten internet =). Z wyszukiwarek to kiedyś był jeszcze hotbot, altavista, i jakieś tam inne zaginione w pomroce dziejów. Była też przeglądarka Netscape (później Mozilla), której posiadacze napierdalali się zarówno z exploderów, jak i opery &#8211; i mieli, jak wyszło, rację. </p>
<p>Z wyszukiwaniem w ogóle jest zabawnie &#8211; kiedyś w kafejce internetowej bodaj w Starej Piwnicznej siedziałem koło zawodnika, który w ekranie wyszukiwania yahoo wpisał słowo&#8230; &#8222;google&#8221;. </p>
<p>Inna rzecz, że wikipedia bodaj zawsze przerzuca automatycznie &#8211; ale w pasku z boku jest możliwość bezpośredniego dojścia do tych samych artykułów w innych językach, co bywa nieocenione, gdy ktoś się chce np. dowiedzieć, jak, do ciężkiej cholery, brzmi pełna polska nazwa jakiegoś zakonu rycerskiego.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

