<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Śmierć na winietce</title>
	<atom:link href="http://pszemau.com/2008/09/29/milewicz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://pszemau.com/2008/09/29/milewicz/</link>
	<description>mój intymny kontakt z istotą gatunku</description>
	<lastBuildDate>Sat, 17 Apr 2010 07:01:14 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
	<item>
		<title>Autor: Marta</title>
		<link>http://pszemau.com/2008/09/29/milewicz/comment-page-1/#comment-7381</link>
		<dc:creator>Marta</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Mar 2009 04:29:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/?p=193#comment-7381</guid>
		<description>:D</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>:D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Przemysław Bociąga</title>
		<link>http://pszemau.com/2008/09/29/milewicz/comment-page-1/#comment-7373</link>
		<dc:creator>Przemysław Bociąga</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Oct 2008 18:52:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/?p=193#comment-7373</guid>
		<description>Ślady pogoni za sensacją u Kapuścińskiego? Wymiękam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ślady pogoni za sensacją u Kapuścińskiego? Wymiękam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Halibutt</title>
		<link>http://pszemau.com/2008/09/29/milewicz/comment-page-1/#comment-7372</link>
		<dc:creator>Halibutt</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Oct 2008 20:22:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/?p=193#comment-7372</guid>
		<description>@ Pszemau: Ależ bezpośrednio odnoszę się do Twoich rozważań na temat moralności, etyki i śmierci, wybacz lapidarność na granicy patosu. Nie polemizuję ani z Tobą ani z całym światem, po prostu zastanawiam się jaka byłaby alternatywa. 
@ Piotr Smolański: Tyle że dziennikarz to nieco szersza kategoria niż babcia klozetowa. Ja naprawdę nie wiem, choć wysilam moją łepetynę z całych sił, w jaki sposób możesz wrzucać do jednego wora wszystkich, od paparazzich Faktu, przez Wańkowicza, Arnetta i Kapuścińskiego po twórców notek informacyjnych PAPu, felietonistów i publicystów tygodników opinii. Spróbuj znaleźć ślady pogoni za sensacją we wszystkich tych kategoriach dziennikarstwa... będzie wesoło.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Pszemau: Ależ bezpośrednio odnoszę się do Twoich rozważań na temat moralności, etyki i śmierci, wybacz lapidarność na granicy patosu. Nie polemizuję ani z Tobą ani z całym światem, po prostu zastanawiam się jaka byłaby alternatywa.<br />
@ Piotr Smolański: Tyle że dziennikarz to nieco szersza kategoria niż babcia klozetowa. Ja naprawdę nie wiem, choć wysilam moją łepetynę z całych sił, w jaki sposób możesz wrzucać do jednego wora wszystkich, od paparazzich Faktu, przez Wańkowicza, Arnetta i Kapuścińskiego po twórców notek informacyjnych PAPu, felietonistów i publicystów tygodników opinii. Spróbuj znaleźć ślady pogoni za sensacją we wszystkich tych kategoriach dziennikarstwa&#8230; będzie wesoło.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Przemysław Bociąga</title>
		<link>http://pszemau.com/2008/09/29/milewicz/comment-page-1/#comment-7371</link>
		<dc:creator>Przemysław Bociąga</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Oct 2008 20:32:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/?p=193#comment-7371</guid>
		<description>O jeden most za daleko: sensacja czy plotki robią sprzedaż gazet, a bez afer nie ma dziennikarstwa śledczego, bo nie opublikujesz tekstu &quot;sprawdziliśmy konta polityków, ale były czyste&quot;. Stąd też moralność dziennikarska - &quot;kurka, jak nic tu nie znajdę, to cała robota pójdzie się kochać&quot; ale informacje (nieskażone sensacją - zbiórka śmieci w okolicy, czy inne rzeczy, z których nijak nie wyciągniesz sensacji, choćbyś się spinał), mają swoje miejsce w gazetach, rzecz jasna na dalszych stronach. Uściślam, żeby odwieść tę słuszną skądinąd tezę od zarzutów ekstremizmu - bo w zarysie z tym przekonaniem się zgadzam.
Także z tym, że komcio Halibutta dyskutuje być może z całym światem, ale w najmniejszym stopniu z tym, co napisałem. Cóż...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>O jeden most za daleko: sensacja czy plotki robią sprzedaż gazet, a bez afer nie ma dziennikarstwa śledczego, bo nie opublikujesz tekstu &#8222;sprawdziliśmy konta polityków, ale były czyste&#8221;. Stąd też moralność dziennikarska &#8211; &#8222;kurka, jak nic tu nie znajdę, to cała robota pójdzie się kochać&#8221; ale informacje (nieskażone sensacją &#8211; zbiórka śmieci w okolicy, czy inne rzeczy, z których nijak nie wyciągniesz sensacji, choćbyś się spinał), mają swoje miejsce w gazetach, rzecz jasna na dalszych stronach. Uściślam, żeby odwieść tę słuszną skądinąd tezę od zarzutów ekstremizmu &#8211; bo w zarysie z tym przekonaniem się zgadzam.<br />
Także z tym, że komcio Halibutta dyskutuje być może z całym światem, ale w najmniejszym stopniu z tym, co napisałem. Cóż&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr Smolański</title>
		<link>http://pszemau.com/2008/09/29/milewicz/comment-page-1/#comment-7370</link>
		<dc:creator>Piotr Smolański</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Oct 2008 16:35:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/?p=193#comment-7370</guid>
		<description>@Halibutt:
Świetnie Ci idzie dyskutowanie z samym sobą. Wymyślasz sobie argumenty przeciwnika, obalasz je, jest elegancko i pięknie. Mogę się wtrącić?
Z faktu braku szacunku dla kogoś lub czegoś nie wynika wydumany przez Ciebie postulat zlikwidowania tego kogoś, czegoś. Na swoim blogassssku regularnie jeździsz po różnych grupach społecznych - czy to znaczy, że posłałbyś je wszystkie na gałąź? 

Jasne, że dziennikarze mają swoją rolę. Podobnie jak babcie klozetowe, jak zbieracze gówna, jak płatni &quot;ochotnicy&quot; w eksperymentach medycznych, jak kapusie Skarbówki. To są nawet role pożyteczne, co w żadnym razie nie implikuje konieczności szanowania takiego zawodu. 

A co do owego dowiadywania się o trudnych i smutnych wydarzeniach, owego szlachetnego niesienia Prawdy i Informacji narodowi - daruj sobie, nie rozmawiasz z jedenastolatkami. Dziennikarze mają prawdę i informację dokładnie tam, gdzie pan może pana majstra w dupę pocałować. Dziennikarze zainteresowani są sensacją i wynikami sprzedaży. Czysta prawda, nieskażona sensacją i/lub skandalizmem, jest, jako się rzekło, niemedialna i sprzedaje się strasznie kiepsko, więc jest też jedną z ostatnich rzeczy, jakie znajdują się w sferze zainteresowań prasy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Halibutt:<br />
Świetnie Ci idzie dyskutowanie z samym sobą. Wymyślasz sobie argumenty przeciwnika, obalasz je, jest elegancko i pięknie. Mogę się wtrącić?<br />
Z faktu braku szacunku dla kogoś lub czegoś nie wynika wydumany przez Ciebie postulat zlikwidowania tego kogoś, czegoś. Na swoim blogassssku regularnie jeździsz po różnych grupach społecznych &#8211; czy to znaczy, że posłałbyś je wszystkie na gałąź? </p>
<p>Jasne, że dziennikarze mają swoją rolę. Podobnie jak babcie klozetowe, jak zbieracze gówna, jak płatni &#8222;ochotnicy&#8221; w eksperymentach medycznych, jak kapusie Skarbówki. To są nawet role pożyteczne, co w żadnym razie nie implikuje konieczności szanowania takiego zawodu. </p>
<p>A co do owego dowiadywania się o trudnych i smutnych wydarzeniach, owego szlachetnego niesienia Prawdy i Informacji narodowi &#8211; daruj sobie, nie rozmawiasz z jedenastolatkami. Dziennikarze mają prawdę i informację dokładnie tam, gdzie pan może pana majstra w dupę pocałować. Dziennikarze zainteresowani są sensacją i wynikami sprzedaży. Czysta prawda, nieskażona sensacją i/lub skandalizmem, jest, jako się rzekło, niemedialna i sprzedaje się strasznie kiepsko, więc jest też jedną z ostatnich rzeczy, jakie znajdują się w sferze zainteresowań prasy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Halibutt</title>
		<link>http://pszemau.com/2008/09/29/milewicz/comment-page-1/#comment-7369</link>
		<dc:creator>Halibutt</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Oct 2008 07:48:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/?p=193#comment-7369</guid>
		<description>@F.: Nie wiem co autor miał na myśli. Wiem co napisał. I do tego się odniosłem. A zwłaszcza do ostatnich słów o braku szacunku.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@F.: Nie wiem co autor miał na myśli. Wiem co napisał. I do tego się odniosłem. A zwłaszcza do ostatnich słów o braku szacunku.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: F.</title>
		<link>http://pszemau.com/2008/09/29/milewicz/comment-page-1/#comment-7368</link>
		<dc:creator>F.</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Oct 2008 17:16:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/?p=193#comment-7368</guid>
		<description>@Hal: wydaje mi się, że Nurgliczowi chodziło jednak o coś innego, niż docieranie przez dziennikarzy do prawdy. Czy nawet Prawdy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Hal: wydaje mi się, że Nurgliczowi chodziło jednak o coś innego, niż docieranie przez dziennikarzy do prawdy. Czy nawet Prawdy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Halibutt</title>
		<link>http://pszemau.com/2008/09/29/milewicz/comment-page-1/#comment-7367</link>
		<dc:creator>Halibutt</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Oct 2008 09:36:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/?p=193#comment-7367</guid>
		<description>@ Pszemau: Alternatywą jest wprowadzenie zapisu cenzorskiego na wszystkich niedawno zmarłych. Etyczniej byłoby na przykład nie wydawać poezji JPII przez trzy lata od jego śmierci. Przecież to ewidentne nabijanie kabzy.
@ Piotr Smolański: No tak, dziennikarze to hieny. O ileż lepiej byłoby nie wiedzieć co się dzieje dookoła. Nie być wystawianym na przykre widoki, nie dowiadywać się o trudnych i smutnych wydarzeniach.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Pszemau: Alternatywą jest wprowadzenie zapisu cenzorskiego na wszystkich niedawno zmarłych. Etyczniej byłoby na przykład nie wydawać poezji JPII przez trzy lata od jego śmierci. Przecież to ewidentne nabijanie kabzy.<br />
@ Piotr Smolański: No tak, dziennikarze to hieny. O ileż lepiej byłoby nie wiedzieć co się dzieje dookoła. Nie być wystawianym na przykre widoki, nie dowiadywać się o trudnych i smutnych wydarzeniach.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr Smolański</title>
		<link>http://pszemau.com/2008/09/29/milewicz/comment-page-1/#comment-7366</link>
		<dc:creator>Piotr Smolański</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Oct 2008 11:53:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pszemau.com/?p=193#comment-7366</guid>
		<description>Bodaj tego samego dnia w którym trwała ta awantura, albo gdzieś w tych okolicach, TVP nadawała pełen zachwytu reportaż z World Press Photo. Przez parę sekund wyświetlali jedno zdjęcie - czarna kobieta, naga, ujęta od pasa w górę na jakimś łózku szpitalnym, z całkowitym szokiem w twarzy, schlapana krwią od czoła po pępek. 

Jestem całkowicie pewien, że nikt nie pytał ją o zgodę na zrobienie zdjęcia. Że nikt nie pytał ją o zgodę na pokazanie jej piekła na wystawie. Że nikt nie zapytał ją o zgodę na pokazanie tego w telewizji polskiej. Że nikomu, żadnemu dziennikarzowi albo reporterowi wojennemu nie przyszło do głowy zastanowić się przy tym nad etyką i moralnością.

Dłuższy czas po tym na onecie pojawiło się zdjęcie jakiegoś ludzkiego szkieletu w afryce. Szkielet siedział również na łóżku szpitalnym, a na pierwszym planie, idealnie ostre, leżało na tym łóżku jabłko. Piękne, czerwone jabłko, jak z reklamy firmy sadowniczej. To, że jabłko położył tam reporter, żeby mieć lepszą kompozycję nie mogło być bardziej oczywiste, zauważyli to nawet komentatorzy onetu. 

Mam dla dziennikarzy tyle szacunku, co dla przeciętnej hieny cmentarnej. Dla reporterów wojennych znacznie mniej. Dlatego ową awanturę oglądałem trochę jak człowiek mógłby oglądać właśnie hieny gryzące się w klatce.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bodaj tego samego dnia w którym trwała ta awantura, albo gdzieś w tych okolicach, TVP nadawała pełen zachwytu reportaż z World Press Photo. Przez parę sekund wyświetlali jedno zdjęcie &#8211; czarna kobieta, naga, ujęta od pasa w górę na jakimś łózku szpitalnym, z całkowitym szokiem w twarzy, schlapana krwią od czoła po pępek. </p>
<p>Jestem całkowicie pewien, że nikt nie pytał ją o zgodę na zrobienie zdjęcia. Że nikt nie pytał ją o zgodę na pokazanie jej piekła na wystawie. Że nikt nie zapytał ją o zgodę na pokazanie tego w telewizji polskiej. Że nikomu, żadnemu dziennikarzowi albo reporterowi wojennemu nie przyszło do głowy zastanowić się przy tym nad etyką i moralnością.</p>
<p>Dłuższy czas po tym na onecie pojawiło się zdjęcie jakiegoś ludzkiego szkieletu w afryce. Szkielet siedział również na łóżku szpitalnym, a na pierwszym planie, idealnie ostre, leżało na tym łóżku jabłko. Piękne, czerwone jabłko, jak z reklamy firmy sadowniczej. To, że jabłko położył tam reporter, żeby mieć lepszą kompozycję nie mogło być bardziej oczywiste, zauważyli to nawet komentatorzy onetu. </p>
<p>Mam dla dziennikarzy tyle szacunku, co dla przeciętnej hieny cmentarnej. Dla reporterów wojennych znacznie mniej. Dlatego ową awanturę oglądałem trochę jak człowiek mógłby oglądać właśnie hieny gryzące się w klatce.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
