czwartek
Chłopski Bank w miasteczku L.
Niezastąpiony Piotrek (jeden z) zwrócił mi ostatnio uwagę na żenująco niską aktywność bloga, a parę dni później, jak na poparcie tej tezy, okrasił swój salon24 nową not… ekhm, esejem. Pisze w nim o tym, że gdzie indziej jest do dupy, a to już prawie tak, jakby u nas było dobrze. Znalazł się tam ktoś, kto się dopisał, że to zaiste pocieszające i tak oto salonowcy rozeszli się na swoje kanapy w poczuciu zadowolenia, że tej “lepszej części Polaków”, która wyjechała na wyspy, plusy nie przesłaniają minusów – jak kazał stary dobry towarzysz Ochódzki.
gmail.com 