" />

z sufitu

Obawiam się adwokatów i ich echa – dziennika,
będącego tylko słowem,
którego brzmienie trwa dwadzieścia cztery godziny:
oto tyrani zagrażający nam dzisiaj.
- Astolphe de Coustine

23 lip 07
poniedziałek

Łączę się w bólu

Napisał Przemysław Bociąga o Człowieku, o tzw. społeczeństwie

Podobno jakiś wypadek z dwudziestoma siedmioma ofiarami śmiertelnymi jest przyczyną faktu, że internet znów utracił kolory. Gdyby chociaż graficy za każdym razem żałobne logotypy robili od nowa, możnaby przynajmniej mówić o gospodarczych korzyściach całej imprezki komercyjnego lamentu. Mam to szczęście, że od kilku dni nie włączałem żadnego mass-medium (tudzież środka społecznego przekazu), ale pamiętam ostatnią żałobę po kopalnianym zawale na Śląsku – kiedy telewizje licytowały się planszami z informacją, ile to przekazały ofiarom Narodowej Tragedii.

W kiblu czytuję ostatnio Leca (dostałem od F. na urodziny kompletne wydanie od Noir Sur Blanc): „Gdy na krew padnie kilka kropel łez – jakże różowo!”
Noir sur blanc, przyznacie.

Podziel się ze światem:
  • Facebook
  • Print
  • Wykop
  • LinkedIn
  • Twitter
  • email
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • del.icio.us

Zapraszam do komentowania

Przy wklejaniu długich linków uprasza się o korzystanie z tiny.pl