" />

z sufitu

Obawiam się adwokatów i ich echa – dziennika,
będącego tylko słowem,
którego brzmienie trwa dwadzieścia cztery godziny:
oto tyrani zagrażający nam dzisiaj.
- Astolphe de Coustine

11 lip 07
środa

Tiszert dla walności

Napisał Przemysław Bociąga o tzw. społeczeństwie

Stoję z kolegą w antyszambrze kina. Spotykamy jego kolegę (zna mnie z opowiadań), w koszulce z Kuroniem (nie palcie komitetów, zakładajcie własne).

Kolega kolegi: Od kiedy to prowadzasz się z endekami? (o mnie, jakoby)
Ja: Koszulka z Kuroniem? Jak daleko można się posunąć?

…i podaliśmy sobie ręce. Każdy z nas przy tym oglądał się, czy ktoś znajomy go nie widzi w tej hańbiącej chwili. Czy to dobry przyczynek do opisu Salonów?

Podziel się ze światem:
  • Facebook
  • Print
  • Wykop
  • LinkedIn
  • Twitter
  • email
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • del.icio.us

3 komentarzy do wpisu 'Tiszert dla walności'.

Subskrybuj komentarze do wpisu 'Tiszert dla walności' przez RSS lub TrackBack .

  1. kobe napisał
    śr | 11 lip 07 | 23:00

    ha. Doprecyzowując: Powiedziałeś ze to Che. Co stało sie anegdotką, która powędrowała.

  2. hal9001 napisał
    czw | 12 lip 07 | 17:18

    Ale Twoje nawoływanie do monopartyjności będę Ci wypominał czule :)

  3. Przemysław Bociąga napisał
    pon | 23 lip 07 | 13:36

    Tak to już bywa z anegdotkami. Jakoś nie specjalnie mi to przeszkadza, nawet uwzględniając świadomość, że wiele osób uwierzy w autentycznośc pomyłki :]


Zapraszam do komentowania

Przy wklejaniu długich linków uprasza się o korzystanie z tiny.pl