piątek
Lustereczko, powiedz przecie…
Miodek Jan Jan Miodek (imię zawsze przed nazwiskiem!) jest kolejnym dowodem na bezinteresowność i troskę o interes publiczny całej tej oświeconej, antylustracyjnej części społeczeństwa. Tel-Avizja od rana live komentuje jego kolejne wystąpienia: wpierw potępiające lustrację, później to, w którym się wreszcie przyznał, że nie robił tego całkiem z troski o kolegów czy o Sprawiedliwość Społeczną.
Tel-Avizja jest jednak miłosierna: od godziny nie użyli ani razu hasła “SB” czy “bezpieka”. Niezależnie, który dziennikarz akurat zajmuje się TW Miodkiem, używa hasła “policja polityczna PRL” lub, jeszcze lepiej, po prostu “policja”. Zatem Profesor był łamany przez policję!? Jakież to miłe dla ucha.
I, oczywiście, oddychamy z ulgą. Na trzy-cztery.

gmail.com 