" />

z sufitu

Obawiam się adwokatów i ich echa – dziennika,
będącego tylko słowem,
którego brzmienie trwa dwadzieścia cztery godziny:
oto tyrani zagrażający nam dzisiaj.
- Astolphe de Coustine

06 lut 07
wtorek

Lewe oczko misia-Rysia…

Napisał Przemysław Bociąga o Autorytetach, o kinie, o mediach

W moim parafialnym multipleksie, gdzie dziś wreszcie obejrzałem fenomenalną „Królowę” Frearsa, zostałem zaproszony (drogą plakatu) na pokaz przedpremierowy kultowego filmu Ryś Stanisława Tyma. Pamiętacie scenę z reglamentacją czekolady w Roku 1984? Racje czekolady obniżono pewnego dnia bodaj z 19 do 16 g. Następnego dnia teleekrany podały, że oto wspaniałomyślna Oceania podwyższa racje czekolady… z 14 do 16 g. A Winston Smith stał pośrodku tego wszystkiego i patrzył, czy ktokolwiek z przechodniów choć zauważy ten fakt. Jak to się robi, żeby film był kultowy, zanim pokaże się go publicznie? Czy też, że przeformułuję pytanie, kto go tym kultem otacza, skoro nie publiczność?
Wróciłem do domu i odebrałem pocztę. Zaproszenie na maraton filmowy: noc misia i Rysia. Supergwiazdą z okładki Filmu jest siedemdziesięcioletni, łysy i krzaczastobrwisty wzór centrolewego intelektualisty. Rzepa „krótkiem” na pierwszej stronie anonsowała ostatnio, że Tym z Kayah… nagrali piosenkę do filmu.

Masakra – rzekłem do Agnieszki. – Masz pojęcie, ile oni wydali na promocję tego filmu? Ale zaraz poprawiłem się: – obawiam się, że mniej niż na to wygląda.

Moim skromnym zdaniem na tym filmie nie zawiodą się tylko dwie grupy osób: kompletnie bezmyślni i ci, którzy nie wierzą weń od początku. Z wyżej wymienionych dwóch grup należę przynajmniej do jednej.

tym.jpg

Podziel się ze światem:
  • Facebook
  • Print
  • Wykop
  • LinkedIn
  • Twitter
  • email
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • del.icio.us

2 komentarzy do wpisu 'Lewe oczko misia-Rysia…'.

Subskrybuj komentarze do wpisu 'Lewe oczko misia-Rysia…' przez RSS lub TrackBack .

  1. Piotr Smolański napisał
    śr | 07 lut 07 | 14:07

    A coś o samym filmie?

  2. Przemysław Bociąga napisał
    śr | 07 lut 07 | 15:58

    Po obejrzeniu. Jeszcze nie zdecydowałem, czy na niego pójdę. Mam poważne obawy co do tego, czy polskie kino nie nadużywa mojego świeżo odzyskanego zaufania.


Zapraszam do komentowania

Przy wklejaniu długich linków uprasza się o korzystanie z tiny.pl