niedziela
A co, jeśli ona się po prostu…?
Bardzo zaległy wpis, który jednak chciałbym tu umieścić.
Znowu coś przegapiłem. Tym razem był to moment, kiedy Aneta K., spółkująca z notablami Samoobrony w zamian za karierę potyliczną, stała się Anetą Krawczyk, wielokrotnie molestowaną w pracy. Pamiętam, że czytałem u zarania seksafery: była uprzedzona o całokształcie samoobronnej rozmowy o pracę. Pamiętam, że wyznała: Lepper kazał mi iść pod prysznic. Siedziałam tam pół godziny, nawet się nie wykąpałam, wróciłam i doszło do zbliżenia. Już bodaj od następnego dnia ostrym skrętem poszło w kierunku gwałtów, molestowań i prawie otarło się o morderstwo na tle seksualnym. Gdzieś to już słyszałem.







gmail.com 