" />

z sufitu

Obawiam się adwokatów i ich echa – dziennika,
będącego tylko słowem,
którego brzmienie trwa dwadzieścia cztery godziny:
oto tyrani zagrażający nam dzisiaj.
- Astolphe de Coustine

14 paź 06
sobota

Przeprosiny/ sprostowanie

Napisał Przemysław Bociąga o niczym

Chciałbym niniejszym przeprosić wszystkich mieszkańców „wiadomo której” miejscowości, za nazywanie jej Pipidówem. Kiedy pisałem pierwszy artykuł, który docelowo miał być jedynym, chodziło mi tylko o podkreślenie, jak niewysokim stanowiskiem jest „wójt Pipidówa”.

Sprawa niestety, za przyczyną tego ostatniego zresztą, wymknęła się spod kontroli. Nie chciałbym, żebyście Państwo myśleli, że to określenie wyraża mój negatywny stosunek do Waszej – a tak naprawdę w pewnym sensie naszej – miejscowości. Przyjętego określenia nie zmienię do końca całej maskarady tylko ze względu na to, że niektórzy śledzący wątek mogliby się pogubić. Sama maskarada zaś trwać będzie dalej dlatego, że w całej serii moich wypowiedzi naprawdę nie chodziło mi – tak jak nie chodziło całej redakcji Pulsu – o ataki personalne, a jedynie o nakreślenie stanu spaw w Polsce, które tu widać w skali mikro.

Przeciwną interpretację przyjął wójt gminy i konsekwentnie dąży do zdemaskowania samego siebie. Ja jednak uparcie trzymam się mojej konwencji – Wójt ma zagwarantowaną anonimowość, zaś ja podpisuję się nazwiskiem.

Z poważaniem,
Przemysław Bociąga

ps. Na osłodę, coś z cudów znalezionych w mailu. Oficjalna strona polskiej policji, uważacie? Kraj-raj, ja nie emigruję!

Podziel się ze światem:
  • Facebook
  • Print
  • Wykop
  • LinkedIn
  • Twitter
  • email
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • del.icio.us

4 komentarzy do wpisu 'Przeprosiny/ sprostowanie'.

Subskrybuj komentarze do wpisu 'Przeprosiny/ sprostowanie' przez RSS lub TrackBack .

  1. Przemysław Bociąga napisał
    sob | 14 paź 06 | 00:43

    Mówcie co chcecie, ale to tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że w pierwszym artykule miałem rację. To tak, jakby toczyć Wojny Włoskie, w których stawką są dwie miejscowości nad Bajkałem.

  2. hal9001 napisał
    sob | 14 paź 06 | 01:28

    Hm, to teraz wejdźmy na wyższy stopień abstrakcji: czy w zamian za Niderlandy przestaniesz bić swoją żonę?

  3. Marek Piwoński napisał
    sob | 14 paź 06 | 11:40

    Czy przestał już pan brać łapówki? Spróbuj odpowiedzieć na to pytanie:), albo jeszcze lepiej zadaj je wójtowi.

  4. Przemysław Bociąga napisał
    sob | 14 paź 06 | 11:45

    Jest lepiej: mając lat osiemnaście szedłem sobie ulicą Alpejską w Aninie, gdzie dostałem w mordę i postradałem discmana (tego się wtedy słuchało :)). Zgłosiłem sprawę na policję, już nie pamiętam, po co. Teraz więc jestem „znany policji, zamieszany w pobicie nastolatka i kradzież”. Właściwie serię kradzieży, bo zgłaszałem dwie telefonu marki komórkowy – wymogi operatora.


Zapraszam do komentowania

Przy wklejaniu długich linków uprasza się o korzystanie z tiny.pl