" />

z sufitu

Obawiam się adwokatów i ich echa – dziennika,
będącego tylko słowem,
którego brzmienie trwa dwadzieścia cztery godziny:
oto tyrani zagrażający nam dzisiaj.
- Astolphe de Coustine

30 wrz 06
sobota

Jak zapamiętać kolor?

Napisał Przemysław Bociąga Zdjęcia robię też, o sztuce

Mocne zdanie na lead: Marcel Proust wynalazł polaroid.

Pozwoliłem sobie dzisiaj na chwileczkę zapomnienia, uciekając przed mózgoklejką pracy w stronę Swanna. Wcześniej tylko przyczepiłem do ściany kilka zdjęć z polaroida – zapożyczyłem od Wojtka Tkaczyńskiego taką metodę: powiesić sobie własne dzieła na widoku na kilka dni i sprawdzić, co się będzie o nich myślało. Zrobiłem więc „wystawę” i czytam Prousta. Po drodze zatrzymuję się, wspominając tekst Johna Bergera: Co zastępowało fotografię, nim wynaleziono aparat fotograficzny? Odpowiedź, której można by oczekiwać, brzmi: rycina, rysunek, obraz malarski. Jednak bardziej odkrywcza odpowiedź, brzmiałaby: pamięć. Jak dobrze – myślę – że nie mam zdjęć z kilku wydarzeń, które chciałbym dobrze zapamiętać.

Wtedy wchodzi mama i gadamy chwilę o nowo powieszonych zdjęciach.

- Dobre teraz robią te materiały polaroida – mówi mama. – Kiedyś to, pamiętam, takie blade były, bez wyrazu.
- Materiały zawsze były podobne, tylko one bardzo łatwo blakną – tłumaczę.
- Aha. A jak zapamiętać kolor, żeby nie blakły?

No właśnie, zapamiętać. Ale czy przez to nie wyblakną?

scianka-polaroid.jpg

Sorry za skan, jak mawiają na plfoto.

Podziel się ze światem:
  • Facebook
  • Print
  • Wykop
  • LinkedIn
  • Twitter
  • email
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • del.icio.us

7 komentarzy do wpisu 'Jak zapamiętać kolor?'.

Subskrybuj komentarze do wpisu 'Jak zapamiętać kolor?' przez RSS lub TrackBack .

  1. kreska_ napisał
    pon | 02 paź 06 | 13:20

    i tak wyblakną. pamięć to zdradliwa bestia, w której ufność pokładamy i się nam wydaje, że nie blakną, a ona albo wyblakła, albo się kontrast pozmieniał i w ogóle. polaroid+pamięć=memento:-) stamtąd na przykład widac jak jedno i drugie może być zdradliwe.

  2. Przemysław Bociąga napisał
    pon | 02 paź 06 | 16:18

    Trochę inaczej rozumiem ten film. Wg mnie polaroid-pamięć=memento. :)

  3. kreska_ napisał
    czw | 05 paź 06 | 00:21

    polaroid-=pamięć=memento? :D

  4. Przemysław Bociąga napisał
    czw | 05 paź 06 | 00:30

    zgubiłaś mnie :)

  5. kreska_ napisał
    czw | 05 paź 06 | 22:34

    tam powinny być same znaki równości, kurka:-) ale jakiś minusik się przypałętał i ukradł sens:-)

  6. Przemysław Bociąga napisał
    czw | 05 paź 06 | 22:42

    To wiele wyjaśnia.

    Wkraczamy na ziemie tzw. spekulacji filozoficznej tudzież bredzenia. Jeśli o mnie chodzi, jest to ziemia niczyja i pole minowe zarazem. Metafotografia. Jaka jest relacja blaknącej fotografii do pamięci? Barthes może by sobie z tym poradził, ale ja nie będę próbował :)

  7. kreska_ napisał
    pon | 09 paź 06 | 00:02

    a tam, od razu ziemia niczyja. Terytorium Komanczów, psze pana:-) Pan też by sobie poradził, psze pana. A konkretnie pytanie brzmi raczej: jaka jest relacja fotografii do pamięci -> jaka jest relacja blaknącej fotografii do blaknących wspomnień:-)


Zapraszam do komentowania

Przy wklejaniu długich linków uprasza się o korzystanie z tiny.pl