piątek
Rekord Guinessa w bzdurach
Dzisiejszy Teleexpress traktował między innymi o pewnym panu, który w ciągu ostatnich czterech lat nawlókł na nitkę 75 metrów pestek od jabłek. Nietrudno się domyślić, że pastwę będzie miała z niego kampania reklamowa doskonałego piwa, która już dawno przerosła swój produkt – Księga Guinessa. Pan konsument jabłek ma ponoć dostać się do Księgi z okazji swoich, przypadających niebawem, 77 urodzin. Będzie tam figurował jako wykonawca „najdłuższego sznurka z nanizanymi pestkami od jabłek”.
Ja tylko jestem ciekaw: kiedy Księga Rekordów Guinessa dostanie się do Księgi Rekordów Guinessa w kategorii największej ilości kategorii?
gmail.com 
pon | 03 gru 07 | 17:21
[...] Czy to przypadek? [...]