" />

z sufitu

Obawiam się adwokatów i ich echa – dziennika,
będącego tylko słowem,
którego brzmienie trwa dwadzieścia cztery godziny:
oto tyrani zagrażający nam dzisiaj.
- Astolphe de Coustine

01 wrz 06
piątek

Nowela agenturalna

Napisał Przemysław Bociąga o Autorytetach, o polityce

Się dzieje. Nowela Marii Konopnickiej pt. Dym rozwija wątki i, uwzględniając definicje gatunków literackich, staje się epopeją. Ja przyjmuję to, jak mawiają, na relaksie – dzisiaj z audycji klonu Moniki Olejnik w Pulsie zostało mi objawione słowo Michnika (brzmiało jakoś w stylu: podła insynuacja, czyli brzmiało standardowo), więc mam już dystans i wiem, w co mam wierzyć. Ale ponieważ słowo z łoża boleści nie do każdego dociera – megafonuje je Frasyniuk. Podaję za onetem:

Mówi pono Frasyniuk (plus ośmiu), że dorobek Solidarności jest systematycznie plugawiony (…) przy aktywnym udziale funkcjonariuszy IPN. Bo, oczywiście, to IPN ma funkcjonariuszy, a SB miała pracowników naukowych. Od socjologii.
Mówi o ścisłej kontroli ubeckich archiwów, pełnych plotek i kłamstw, z których ludzie złej woli robią dziś użytek i, oczywiście, muszę przyznać mu rację – niestety jak zwykle ironicznie. Uważam, co więcej, że kiedy już obejmiemy pełnię władzy w Polsce, koniecznością będzie założenie paraagenturalnej jednostki kolekcjonującej ploty (będziemy je wycinać z Vivy i Życia na Gorąco) oraz zmyślającej fikcyjne rozmowy z obecnymi studentami, a za parę lat – na pewno – działaczami Inwigilowanej Opozycji.
Mówi też o nieusprawiedliwionych kłamstwach, poniżających całe środowisko opozycyjne, odzierających Polaków ze słusznej dumy z zasług antykomunistycznej opozycji ruchu podziemnej ?S?, czyli, tak w skrócie, o spisku żydowskim, tylko w drugą stronę. Mówi o stwierdzeniu prezesa IPN-u, jakoby ujawnienie akt IPN wymusiło napisanie historii Polski na nowo, jako o absurdalnym. Ja, wójt, wama to mówię – to wierzcie, jak mawiał bohater Chłopów. Mówi o historykach IPN-u pseudo badacze, bo to on w Polsce rozdaje tytuły naukowe.

Dzięki, panie Frasyniuk! Jak dobrze znów pogadać o lustracjii abstrakcyjnie. Nie trzeba się babrać w niuansach, że ktośtam miał image prawdziwie porządnego człowieka, a ktoś inny – nadmuchanego Autorytetu, wymodelowanego z podłużnego balonika. Ileż łatwiej myśleć w ten sposób! Ileż bardziej czarno-biało!

Autorytet

Podziel się ze światem:
  • Facebook
  • Print
  • Wykop
  • LinkedIn
  • Twitter
  • email
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • del.icio.us

Zapraszam do komentowania

Przy wklejaniu długich linków uprasza się o korzystanie z tiny.pl