sobota
Epizod V: Autorytety kontratakują
Za ciosem po ciężkich przejściach z Grassem poszły środowiska autorytetyzujące wydając walkę „Wprost contra Zbigniew Herbert and the IPNs”. Skoro bowiem ceniony Jaśnie Oświecony Lewicy mógł być człowiekiem nazizmu (często nazywanego przez Jaśnie Oświecone media ruchem skrajnie prawicowym), to dla symetrii trzeba było coś powiedzieć o czerwoności białego człowieka.

Nie włączę się do zamieszania, bo ani się na tym znam, ani jestem bezstronny. Gdyby się okazało, że autor „Potęgi smaku” (Kto wie, gdyby nas lepiej i piękniej kuszono/ słano kobiety różowe płaskie jak opłatek/ lub fantastyczne twory z obrazów Hieronima Boscha) był TW, byłby to dla mnie poważny kryzys. Mogę sobie chyba jednak pozwolić na słabostkę wyparcia faktów, skoro „promotorami sprawiedliwości” są w sprawie dziennikarze, a obrońcami – historycy IPN, którzy mówią o manipulacji.
Aż prawie przeszło mi koło nosa, jak w miniony poniedziałek w „Gorących rozmowach Rzeczpospolitej” Gustaw Holoubek wystawiał recenzje politykom jako aktorom. Zawsze uważałem, że 16. (a w weekendy 20.) strona Rzepy to sport – a tu proszę, sport wyjechał na piętnastą, a ostatnią zajął nieudany crossover polityki z teatrem. Pan Jacek Cieślak zadaje głupie pytania, pan Holoubek wcale nie próbuje z nimi uciekać, ocenia polityków, obszernie informuje, kto jest dobry i dlaczego Tusk i tak dalej. W pewnym momencie, przy omawianiu – jak mówi aktor – „wicepremiera Macieja Giertycha” (sic!), padają słowa tak ważne, że wytłuszczone w ramce:
O tym, kto jest prawdziwym Polakiem, nie będzie decydował byle kto. (…) Patriotyzm to nie są wyłącznie powiewające sztandary (…) To jest uczciwy stosunek do swoich najbliższych i reszty społeczeństwa.
Zgadzam się z powyższym w stu procentach, w tym tylko w pięćdziesięciu ironicznie. Bo rzeczywiście, pojęcie patriotyzmu chyba odczuwamy z p. Gustawem tak samo. Ale zapomniał on dodać, kto – jeśli nie byle kto – ma decydować o byciu prawdziwym Polakiem. I, jak mawiał jeden taki w Rejsie, jaką metodą wybierzemy metodę głosowania.
Panie Holoubek, czy Pan w ogóle nie jesteś za stary na bycie Autorytetem? To musi być strasznie wyczerpujące fizycznie, tak ciągle grzmieć z ambony…
gmail.com 