wtorek
czarno na białym
Zupełnie nie wierzyłem, że uda mi się obejrzeć w kinie Good Night and Good Luck. A jednak, Luna postanowiła nie odstraszać mnie do końca najambitniejszym repertuarem Niezależnego Kina Bangladeszańskiego i po prostu wyemitowała go w ramach akcji: poniedziałek za piątaka. Będę odtąd dokładniej się jej przyglądał. I na pewno inaczej będę patrzył na media.


gmail.com 