" />

z sufitu

Obawiam się adwokatów i ich echa – dziennika,
będącego tylko słowem,
którego brzmienie trwa dwadzieścia cztery godziny:
oto tyrani zagrażający nam dzisiaj.
- Astolphe de Coustine

02 lip 06
niedziela

Troubleshooter

Napisał Przemysław Bociąga o niczym

Teraz, kiedy nic nie jest gotowe, dwa słowa gwoli wyjaśnienia idei. A że tłumaczyć się nie lubię, zaserwuję P.T. Czytelnikom historyjkę, o tym, jak Marek kupował kiedyś śniadanie. Może wytłumaczy ona ideę głupich pomysłów i stawania przed koniecznością podjęcia decyzji na już.

Kiedy już dojechaliśmy, pijaniuteńcy, na Vivat Vasa (2003 chyba), został nam przydzielony jakiś losowy apartament szesnastoosobowy bez łazienki, a konkretnie dwa łóżka, z których skwapliwie skorzystaliśmy. Rano obudził mnie Marek, dumny z siebie jakby właśnie… zresztą nieważne. Zrobił zakupy, o czym niezwłocznie mnie powiadomił. Zadowolony z takiego obrotu spraw wziąłem od niego siatkę z zakupami i zajrzałem do środka.

Moja twarz prawdopodobnie przybrała dziwny odcień, zresztą obaj niezbyt dobrze czuliśmy się od rana, po czym zakrzyknąłem coś o kretynach i padłem ciężko na łóżko. W siatce były bowiem: chleb, dwa piwa nieznanej szerzej marki (w puszkach) oraz fajki ulubionej marki Jamesa Deana oraz Marka zarazem.

- Jesteś trochę głupi, wiesz? – Zauważyłem trzeźwo a z rozbawieniem. Trudno było się nie zgodzić.

- Oj no bo wiesz. Wchodzę do tego sklepu, taki dumny i blady, a babka pyta mnie: co podać? To odpowiedziałem: yyyy…. chleb… dwa piwa… i fajki!

- ‘kay. To teraz ja muszę cię nauczyć, jak się robi zakupy, tak? Gdzie ten sklep?


Sklep spożywczo-przemysłowy przy gniewskim rynku znałem już z opisu. Bez wahania schroniłem się w jego cieniu, a, również znana mi z opisu, sprzedawczyni radośnie uśmiechnęła się i spytała: co podać?

Przestałem się dziwić Markowi. Czemu człowiek w ogóle robi coś bez planu?

Podziel się ze światem:
  • Facebook
  • Print
  • Wykop
  • LinkedIn
  • Twitter
  • email
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • del.icio.us

2 komentarzy do wpisu 'Troubleshooter'.

Subskrybuj komentarze do wpisu 'Troubleshooter' przez RSS lub TrackBack .

  1. ela13 napisał
    nie | 02 lip 06 | 12:32

    cZe hiHIhIHI fAIneG0 mAsH bl0gasSSKa

  2. Marek napisał
    czw | 13 lip 06 | 22:57

    Zdrajco, za zdradzieckie zdradzanie największych sekretów naszej Grupy Bojowej 1 MMRMSPDZEZSWBNSJOKWKPWKPP, skazuje Cię
    A w ogóle to było inaczej. Pani w sklepie zbombardowała mnie sowim co podać- po każdym wymienionym produkcie… No i kupiłem jeszcze maślankę, ale jak to mleko się wylewa tak maślanka tym bardziej w rękach alkoholika….


Zapraszam do komentowania

Przy wklejaniu długich linków uprasza się o korzystanie z tiny.pl